Koń podczas oględzin nie budził zastrzeżeń. Po zakupie pojawiły się jednak problemy, a badanie weterynaryjne wykazało nieprawidłowości. Sprzedający odmawia odpowiedzialności, tłumacząc, że o niczym nie wiedział i sprzedał konia jako osoba prywatna. Czy takie wyjaśnienie zamyka sprawę? Przy sprzedaży między osobami prywatnymi również może obowiązywać rękojmia. O możliwości skorzystania z niej decydują jednak konkretne okoliczności, treść umowy oraz dowody.
Stan prawny na dzień: 29 października 2026 r.
Sprzedaż prywatna nie oznacza sprzedaży bez odpowiedzialności
W tym artykule omawiam sytuację, w której obie strony zawierają umowę prywatnie, poza działalnością gospodarczą lub zawodową. Nie należy utożsamiać jej z zakupem od przedsiębiorcy. Sam fakt, że kupujący jest osobą fizyczną, nie przesądza jeszcze o zastosowaniu ochrony konsumenckiej.
Znaczenie ma rzeczywisty charakter transakcji. Wpisanie w umowie określenia „osoba prywatna” nie rozstrzyga sprawy, jeśli sprzedający faktycznie prowadzi działalność polegającą na sprzedaży koni.
Przy sprzedaży prywatnej punktem wyjścia są przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (dalej: „k.c.”) o rękojmi. Do koni stosujemy je odpowiednio, ponieważ zwierzę jest istotą żyjącą, a nie rzeczą. Wynika to z art. 1 ustawy o ochronie zwierząt. [1]
Odpowiedzialność z rękojmi nie zależy co do zasady od tego, czy sprzedający wiedział o wadzie. Brak takiej wiedzy nie jest więc samodzielną podstawą odmowy. Trzeba natomiast sprawdzić, czy wada spełnia ustawowe przesłanki odpowiedzialności i czy strony nie zmieniły jej zakresu w umowie. [2]
Kiedy problem z koniem może być wadą?
Nie każda trudność po zakupie oznacza, że sprzedający odpowiada z rękojmi. Istotne jest przede wszystkim to, czy koń odpowiada właściwościom i przeznaczeniu ustalonym przez strony.
Znaczenie mogą mieć treść ogłoszenia, wiadomości wymieniane przed zakupem, zapewnienia sprzedającego i postanowienia umowy. Inaczej ocenia się zakup konia przeznaczonego do określonej aktywności sportowej, a inaczej zwierzęcia kupowanego ze świadomością ograniczeń zdrowotnych.
Przykładowo, jeśli kupujący informuje, że szuka konia do konkretnego rodzaju użytkowania, a sprzedający nie zgłasza zastrzeżeń do takiego przeznaczenia, ujawniona później niezdolność do tej aktywności może mieć znaczenie dla oceny zgodności z umową. Nie przesądza to jeszcze o odpowiedzialności. Konieczne będzie ustalenie przyczyny ograniczeń i czasu ich powstania.
Także problemy z zachowaniem wymagają ostrożnej oceny. Samo stwierdzenie, że koń po zmianie stajni zachowuje się inaczej, nie wystarcza do przypisania sprzedającemu odpowiedzialności. [2] [3]
Czy wada musiała istnieć już przy zakupie?
Sprzedający odpowiada za wady istniejące w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego oraz za te, które ujawniły się później, ale wynikają z przyczyny istniejącej już w tamtym momencie. Zasadniczo chodzi o chwilę wydania konia, choć treść umowy i sposób jej wykonania mogą wymagać dokładniejszej analizy.
Dlatego data postawienia diagnozy nie musi być datą powstania problemu. Choroba rozpoznana po zakupie mogła rozwijać się wcześniej. Możliwa jest jednak również sytuacja odwrotna, w której problem powstał dopiero po wydaniu konia.
Przy sprzedaży między osobami prywatnymi kupujący nie korzysta z konsumenckiego domniemania wcześniejszego istnienia wady. Co do zasady powinien wykazać okoliczności uzasadniające odpowiedzialność sprzedającego. Pomocne mogą być dokumentacja leczenia, wcześniejsze wyniki badań, korespondencja oraz ocena lekarza weterynarii dotycząca możliwego czasu powstania nieprawidłowości. [2]
Co pokazuje sprawa dotycząca łykawości?
Znaczenie dowodów dobrze obrazuje wyrok Sądu Okręgowego we Włocławku z 5 marca 2020 r., sygn. I Ca 159/19. Sprawa dotyczyła konia, u którego po zakupie zaobserwowano łykawość.
Samo występowanie problemu nie było wystarczające do uwzględnienia żądania kupującej. Istotne okazało się ustalenie, czy wada występowała już w czasie istotnym dla odpowiedzialności sprzedającej. Kupująca nie wykazała tego w sposób pozwalający na uwzględnienie jej roszczeń. Sąd analizował między innymi dokumentację weterynaryjną i możliwość ustalenia czasu występowania problemu. [4]
Z tego rozstrzygnięcia nie wynika, że łykawość nigdy nie uzasadnia odpowiedzialności. Pokazuje ono natomiast różnicę między wykazaniem, że koń obecnie ma określony problem, a wykazaniem, że odpowiada za niego sprzedający.
Czy brak badania przed zakupem pozbawia rękojmi?
Przy sprzedaży między osobami prywatnymi nie stosuje się obowiązku zbadania przedmiotu sprzedaży i niezwłocznego zawiadomienia o wadzie, przewidzianego w art. 563 k.c. dla sprzedaży między przedsiębiorcami.
Sam brak badania przed zakupem nie oznacza więc automatycznej utraty uprawnień. Może jednak znacznie utrudnić późniejsze ustalenie, jaki był stan konia w chwili jego wydania.
Od braku badania trzeba odróżnić wiedzę o konkretnej wadzie. Jeżeli kupujący wiedział o niej przy zawarciu umowy, sprzedający jest co do zasady zwolniony z odpowiedzialności z rękojmi za tę wadę.
Ogólnego zapisu, że kupujący zapoznał się ze stanem konia, nie należy bez dalszej analizy utożsamiać ani ze znajomością każdej nieprawidłowości, ani z wyłączeniem rękojmi. Znaczenie ma całe postanowienie i okoliczności zawarcia umowy. [2]
Czy strony mogą wyłączyć rękojmię?
Przy sprzedaży między osobami prywatnymi strony mogą odpowiedzialność z rękojmi rozszerzyć, ograniczyć albo wyłączyć. Dlatego przed oceną dostępnych uprawnień trzeba przeczytać umowę.
Wyłączenie lub ograniczenie jest jednak bezskuteczne, jeżeli sprzedający podstępnie zataił wadę przed kupującym. Podstępu nie można automatycznie wywodzić z tego, że problem został ujawniony po zakupie. Wymaga on wykazania odpowiednich okoliczności.
W praktyce należy oddzielić dwa zagadnienia. Do odpowiedzialności na zwykłych zasadach rękojmi wiedza sprzedającego o wadzie zasadniczo nie jest potrzebna. Jeśli jednak umowa wyłącza rękojmię, ustalenie podstępnego zatajenia może mieć zasadnicze znaczenie. [2]
Obniżenie ceny czy odstąpienie od umowy?
Przepisy przewidują między innymi obniżenie ceny, odstąpienie od umowy, usunięcie wady oraz wymianę. Przy sprzedaży konkretnego konia możliwość zastosowania każdego z tych rozwiązań wymaga oceny uwzględniającej charakter zwierzęcia.
Nie każda wada pozwala odstąpić od umowy. Odstąpienie jest wyłączone, jeżeli wada jest nieistotna. Trzeba również uwzględnić ustawowe uprawnienie sprzedającego do niezwłocznego usunięcia wady lub wymiany bez nadmiernych niedogodności dla kupującego oraz wyjątki od tego uprawnienia. Sama deklaracja, że sprzedający „coś z tym zrobi”, nie jest równoznaczna z wykonaniem obowiązku. [2] [5]
Obniżenie ceny także nie polega na wskazaniu dowolnej kwoty. Ustawa wiąże je z proporcją wartości konia z wadą do jego wartości bez wady. Koszt leczenia nie musi odpowiadać kwocie, o którą można obniżyć cenę.
Ewentualny zwrot wydatków na diagnostykę, leczenie czy utrzymanie wymaga odrębnej oceny podstawy prawnej i zasadności poszczególnych kosztów. Nie należy zakładać, że każdy rachunek automatycznie obciąży sprzedającego. [2]
Ile czasu ma kupujący?
Przy ustawowych zasadach rękojmi należy rozróżnić kilka terminów. Dwa lata od wydania konia dotyczą stwierdzenia wady fizycznej. Rok od stwierdzenia wady jest zasadniczo terminem przedawnienia roszczenia o jej usunięcie lub wymianę.
Oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy również podlega terminom określonym w art. 568 k.c. Jeżeli wcześniej żądano usunięcia wady lub wymiany, ustawa przewiduje szczególną zasadę rozpoczęcia biegu terminu.
Nie są to terminy o jednakowym charakterze. Upływ terminu przedawnienia roszczenia nie działa tak samo jak upływ terminu do wykonania uprawnienia przez złożenie oświadczenia.
Podstępne zatajenie wady powoduje, że upływ terminu do jej stwierdzenia nie wyłącza wykonania uprawnień z rękojmi. Nie oznacza to jednak, że wszystkie możliwe żądania stają się bezterminowe.
Samo powiadomienie sprzedającego o problemie nie zabezpiecza automatycznie wszystkich uprawnień. Trzeba ustalić, jakie działanie jest potrzebne i w jakim terminie. Odrębnego sprawdzenia wymagają też terminy dotyczące żądań pieniężnych powstałych w następstwie skorzystania z rękojmi. [6]
Co zrobić po ujawnieniu problemu?
W pierwszej kolejności należy zapewnić koniowi odpowiednią opiekę i postępować zgodnie z zaleceniami lekarza weterynarii. Równolegle warto uporządkować dokumenty.
Zachowaj umowę, ogłoszenie i korespondencję sprzed zakupu. Zbierz wyniki badań oraz dokumentację leczenia. Zapisz datę wydania konia, pierwszych objawów i rozpoznania problemu. Zachowaj rachunki i potwierdzenia poniesionych wydatków. Poinformuj sprzedającego o ujawnionych nieprawidłowościach w sposób pozwalający wykazać treść i doręczenie wiadomości.
Przed sformułowaniem żądania warto sprawdzić, czy odpowiada ono ustalonemu stanowi faktycznemu i postanowieniom umowy. Żądanie zwrotu ceny, obniżenie ceny i propozycja polubownego rozliczenia nie są tym samym.
Autor: Witold Łukasik
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej dotyczącej konkretnej sprawy. Ocena sytuacji wymaga uwzględnienia treści umowy, dokumentów i okoliczności transakcji.
Źródła i przypisy
[1] Art. 1 ust. 1-2 ustawy o ochronie zwierząt.
[2] Art. 6 k.c., art. 22¹ k.c., art. 43¹ k.c., art. 65 k.c., art. 548 k.c., art. 556-561 k.c., art. 563 k.c. i art. 566 k.c. Tekst: Kodeksu cywilnego.
[3] A. M. Juranek, M. Tulibacka, komentarz do art. 556¹ k.c., nb 7-8, w: W. Borysiak (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 36, 2026, Legalis.
[4] Wyrok Sądu Okręgowego we Włocławku z 5 marca 2020 r., I Ca 159/19, uzasadnienie.
[5] A. M. Juranek, K. Kryla-Cudna, M. Tulibacka, komentarz do art. 560 k.c., nb 5, 7, 22-24, w: W. Borysiak (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 36, 2026, Legalis.
[6] Art. 568 k.c. Tekst: Kodeksu cywilnego.
Przeczytaj również
Umowa sprzedaży konia – zabezpiecz swój interes
Umowa sprzedaży konia a odpowiedzialność sprzedawcy za wady ukryte
Fot. Arti Kh / Pexels. Zdjęcie ilustracyjne. Wykorzystane na licencji Pexels.

